Historia

Wędrówka

źródło: cyganie.ciekawe.podhale.pl/images/1.jpg

Cyganie wywodza sie z Indii. Nie wiadomo do konca, kiedy ani dlaczego wyemigrowali z pierwotnej ojczyzny, która najprawdopodobniej byl Pendzab w pólnocnych Indiach. Nie wiadomo równiez kim byli, zanim ruszyli znad Gangesu ku Europie.Powstalo na ten temat wiele hipotez. Najzabawniejsza wymyslil Adam Naruszewicz, polski historyk zyjacy w XVIII wieku, z calkowita powaga wywodzil Cyganów od Jacwingów, na podstawie pytania Cygana o pochodzenie: ja – Cygan a wiec Jacygan, Jacyng, Jacwing. Tryb zycia cyganów; wedrówka, ubóstwo, zebranine próbowano interpretowac w kategoriach pokuty, kary, klatwy odwolujac sie m.in. do Biblii, w której dopatrzono sie pochodzenia Cyganów od biblijnego bohatera – Kaina. KiedyStwórca zwraca sie do Kaina: Kiedy bedziesz uprawial te ziemie, nie bedzie urodzajna dla ciebie. Tulaczem bedziesz i zbiegiem na swiecie. .. na co Kain odpowiada: jesli bowiem wypedzasz mnie teraz z tej ziemi… mam byc tulaczem i zbiegiem na swiecie, kazdy kto mnie spotka bedzie mnie mógl zabic. Cytatem tym wyjasniano zarówno koniecznosc wedrowania Cyganów, niemoznosc osiedlania sie na roli, jak tez stosunek do nich, przeciez samo Pismo nakazuje ich przesladowac, a nawet zabijac.Inna negatywna postacia z Biblii, z która laczono Cyganów, byl Cham, syn Noego. Cham w jezykach semickich oznacza kogos o ciemnej karnacji, a sam Cham wslawil sie tym, ze szydzil ze swego ojca Noego, kiedy ten lezal nago, upojony winem. Skojarzono, wiec ciemna karnacje z negatywna ocena postepowania biblijnego bohatera, identyfikujac Cyganów z Chamem wlasnie.Istnieje tez cyganska wersja Genesis. Pan Bóg, stwarzajac czlowieka z gliny, wypalil ja zbyt mocno – tak powstali Murzyni.

Nastepny Adam wypalony zbyt krótko – to byl bialy czlowiek. Dopiero za trzecim razem udalo sie Bogu stworzyc ideal – z dobrze wypalonej gliny sniadego Roma.Sama wedrówka Cyganów ku Europie zaczela sie prawdopodobnie okolo X wieku, brak jest pewnych zródel, okreslajacych czas ich wyjscia z Indii, i wiodla poprzez Persje i Armenie, gdzie dostali sie pod wplyw imperium bizantyjskiego. Kroniki i listy z XI wieku mówia o ludach, które mozna kojarzyc z Cyganami. Najstarsza nazwa, jaka okreslano ich w Cesarstwie Bizantyjskim, jest Adsigani – uwaza sie ja za zródloslów pózniej uksztaltowanych nazw takich jak: tureckie Cingene, wloskie Zingari, francuskie Tsiganes , niemieckie Zigeuner , czy wreszcie polskie Cyganie. W XV wieku pojawila sie równiez nazwa Aigiptoi (Egipcjanie), która byla poczatkiem drugiej grupy nazw okreslajacych Cyganów – Gitans we Francji, Gitanos w Hiszpanii, Gypsies w Anglii, Evgit w Albanii, Gyptanaeres w Holandii, Egiftos lub Giftoi w Grecji.Nie wiadomo, dlaczego Cyganów okreslano jako przybyszów z Egiptu.

Wielu badaczy wiaze to z opowiescia, która glosili sami Cyganie, przybywajacy do Europy zachodniej, a mówiaca, ze pochodza z Malego Egiptu, to wedlug Lecha Mroza (znanego cyganologa) „kraj Gyppe” – Epir na pólnocnym zachodzie Grecji, badz rejon Izmiru (dawniej Smyrny), nazywany równiez Malym Egiptem. Wzmianki o Cyganach (nazywanych równiez Egipcjanami) pojawiaja sie w poezji ludowej w XIV wieku, stad wiadomo, ze przypisywano im takie zajecia, jak niedzwiednictwo i siciarstwo, a takze to, ze nazwy, których uzywano, zabieraly z czasem pejoratywnego charakteru i stawaly sie pogardliwymi wyzwiskami. Wobec rozpowszechnionej w tym czasie w Bizancjum wiary w przesady i zabobony, Cyganie szybko zaczeli to wykorzystywac, zajmujac sie wrózbiarstwem, a zaspokajajac zywa zawsze i wszedzie potrzebe rozrywki, stali sie znani jako niedzwiednicy, zaklinacze wezy, akrobaci i kuglarze.Od polowy XIV wieku pojawia sie coraz wiecej informacji o Cyganach.

Uczeni twierdza (znów opierajac sie na badaniach jezyka romani), ze zabawili oni dluzej w Grecji i na Balkanach, skad w poczatkach XIV wieku, poprzez Wegry i Woloszczyzne, ruszyli do Europy srodkowej i zachodniej, gdzie pojawili sie w poczatkach XV wieku. Mozna to stwierdzic na podstawie licznych zapisków w kronikach, aktach miast i dokumentach koscielnych. Nie wiadomo jednak, jaka byla przyczyna tej gwaltownej migracji. Przypuszczalnie jednym z jej istotnych powodów byl nacisk Turcji niosacej islam na chylace sie ku upadkowi Bizancjum.Dokumenty podaja, ze w latach 1416 i 1417 Cyganie pojawili sie w Niemczech, w 1416 roku w Czechach, w latach 1418 – 1419 w Zurichu, Bernie i Bazylei, w 1419 we Francji, w 1422 w Italii i Niderlandach, w latach dwudziestych XV wieku w Hiszpanii, a w latach 1430 – 1440 na wyspach brytyjskich, skad wygnani przybyli po 1450 roku do Skandynawii.Do Polski dotarli prawdopodobnie pod koniec XIV wieku, a najstarsza o nich wzmianke odnalazl Lech Mróz w ksiegach Kazimierza, dzisiejszej dzielnicy Krakowa. Przeczytac tam mozna o Micolayu Cziganie, zamieszkujacym we wsi Zapolcze. Zapisek ten dotyczy podatku, jaki zaplacil on za (najprawdopodobniej) dzierzawiona ziemie. W miare uplywu lat, zródel historycznych dotyczacych Cyganów jest coraz wiecej, co swiadczy o wzroscie ich liczby na ziemiach polskich, jak równiez daje wiedze, ze do Polski przybyli z Wegier i Moldawii.

Holocaust

SZCZUROWA

Pół wieku temu hitlerowski kat Engelbert Guzdek zamordował na miejscowym cmentarzu 93 Romów – mieszkańców Szczurowej.Romowie mieszkali od niepamiętnych czasów w Szczurowej w nędznych, posklejanych, drewnianych chałupkach przykrytych papą lub słomą tworzących wielkie obozowisko.


View larger map

Przejeżdżający tędy ludzie z zainteresowaniem przyglądali się osadzie i grupie bosych, biednych dzieci bawiących się opodal.Kobiety romskie potrafiły przesiedzieć cały dzień przed chatami, obserwując przejezdnychi przechodniów. Najczęstszym zajęciem kobiet i szybkim zarobkiem na utrzymanie rodziny było wróżbiarstwo, natomiast mężczyźni, jako dobrzy muzycy, grali na przyjęciach. Zajmowali się także pobielaniem kotłów (nikomu nie zdradzali tajemnicy pobielania),a nawet dwóch z nich trudniło się kowalstwem. Szczurowscy Romowie nie wędrowali. Chociaż zamieszkiwali ziemie polskie od dawna, nie czuli się tu dobrze. W czasie wojny mieli świadomość, że zagraża im niebezpieczeństwo także z powodu ich pochodzenia. Bali się Niemców, gdyż ci okazywali im jawną wrogość; kilku jednak wyjechało na przymusowe roboty do Niemiec.Tych, którzy zostali nie ominęła zagłada.3 lipca 1943 r. o godzinie 3.00 nad ranem esesmani i policja granatowa otoczyli osiedle cygańskie. Wyważali drzwi i okna, wypędzali wszystkich na zewnątrz. Akcja była dobrze zorganizowana i sprawnie przeprowadzona.

Romowie nawet nie przewidywali, że dzień ten będzie taki tragiczny. Początkowo sądzili, że zostają gdzieś wywiezieni, dlatego najpierw ubierali się i przygotowywali do podróży swój dobytek. Okazało się, że była to ostatnia podróż, do śmierci.Jako pierwsi wyszli muzykanci – ich największy dobytek stanowiły instrumenty. Wójt cygański, jak przystało na gospodarza, błagał hitlerowskiego kata o pozostawienie starszyzny w domach, gdyż oni nikomu nie przeszkadzają, nie wyrządzają krzywd, żyją w zgodziez innymi mieszkańcami. Kapela wyraziła swoje błaganie w formie muzyki. Grała ze wszystkich sił, tak bardzo głośno, że obudziła okolice. Muzycy mieli jeszcze nadzieję do momentu, w którym zauważyli Romów w kajdankach, w potarganych koszulach, z płaczemi krzykiem. Jeden po drugim przestawali grać, nie kończąc nawet melodii. Kiedy jedenz Niemców krzyknął do Romów, by niczego nie zabierali ze sobą, bo to im już nie będzie potrzebne, zorientowali się, o co tak naprawdę chodzi.Niemcy byli bezlitośni, nie oszczędzali nikogo. Dowodził nimi wachmistrz SS Engelbert Guzdek, około 35-letni, wysoki (190 cm) mężczyzna, z zawodu rzeźnik, pochodzącyz Karwiny, mówiący dobrze w języku polskim. Kryminalista, który zabił swoją matkę ponieważ była Polką.Michał Kotiuk z wielkim bólem patrzył na swoją młodą żonę będącą w ciąży. Z żalu uniósł skrzypce i roztrzaskał je na kawałki. Każdy z grajków postąpił tak samo. Kiedy Kotiuk łamał nogami instrument, został postrzelony przez Guzdka.

Wśród Romów wybuchła panika. Zaczęli biegać, krzyczeć, lamentować. Następny padł trupem. Na ten widok pozwolili się zakuwać w kajdanki i nie stawiali większego oporu. Okrutny kat wydał polecenie, aby sołtys Stanisław Giemza szukał w okolicy furmanów, którzy przewieźliby skazańców na pobliski cmentarz. Nikt nie chciał brać udziału w tej tragedii. Niestety, zrobili to z konieczności. Niemcy przyprowadzili również Pietrynę mieszkającą niedaleko z mężem – Polakiemo nazwisku Rowieński. Potraktowano go jak Cygana i też zakuto w kajdany. Potem przystąpiono do ładowania Romów na furmanki.Wójt Ciuroń zabronił opuszczać Romom swoje siedziby. Zaskoczony Guzdek chwycił wójta za kołnierz, aby zaprowadzić go do wozu. Ciuroń próbował wyrwać się katu, splunął muw twarz przeklinając go. Esesman strzelił mu w usta, co spowodowało wyrwanie kawałka ciała. Wójt zalał się krwią, ale nadal nie zmienił wyrazu twarzy. Druga i trzecia kula trafiły go w pierś i Ciuroń padł martwy na ziemię. Guzdek wytarł ręce z krwi, po czym wraz z policją zapędzali wszystkich na wozy. Maryla, żona wójta, zbierała jego krew do kapelusza jak relikwię. Tym sposobem okazywała Niemcom pogardę. Nie pozwolono jej tego zabrać: jeden z Niemców kopnął kapelusz i uderzył ją kolbą. Po pewnym czasie furmanki z Romamii trzema martwymi ciałami ruszyły. W całej Szczurowej zapadła dziwna cisza. Mieszkańcy doskonale zdawali sobie sprawę z zagrożenia, dlatego też woleli siedzieć cicho i obserwować sytuację zza firanek własnych okien.Po przejechaniu może jednego kilometra, do nóg Guzdkowi rzuciła się Maria Piotrowska właścicielka piwiarni. Błagała, by puścił jedno mieszane małżeństwo. Świadczyła katu, że Cyganka jest uczciwa, wyszła za Polaka i nie ma nic wspólnego z Cyganami. Niespodziewanie te argumenty zaważyły i uratowały życie nie tylko mieszanego małżeństwa, ale i innych. Konwój składający się z 11 furmanek stanął i zrobiło się zamieszanie, z którego skorzystało troje dzieci. Nie wiadomo w jakich okolicznościach zniknęły z wozu. Jednymz nich była Krystyna Białoń, dziś Krystyna Gil, która ocalała i jest dzisiaj Prezesem Stowarzyszenia Kobiet Romskich w Polsce.Guzdek nie spuszczał oka z konwoju, chciał jak najszybciej dotrzeć na cmentarz. Furmani upijali się alkoholem, aby się zobojętnić, znieczulić. Inicjatywę przejął kat Guzdek. To on zabijał. Nie marnował amunicji: ten kto nie został trafiony w tył głowy i od razu nie umarł, został zakopany żywcem. Jeden nabój – jedna głowa. Najlepszym rozwiązaniem był celny strzał, cierpienie kończyło się szybko.W pierwszej kolejności w okrutny, bestialski sposób zabijał dzieci. Niemowlęta trzymałw powietrzu za nóżki i uderzał o mur, gdyż żałował amunicji na tak malutkie dzieciątka. Większe i starsze trzymał w jednej ręce i strzelał, rzucając na stos. Cyganki poklękały posłusznie, a Guzdek zabijał je po kolei strzałem w tył głowy.W kolejnej grupie znalazła się kobieta w ciąży, bliska rozwiązania. Uklękła. Po ugodzeniu dwiema kulami, wyjęła chusteczkę i zaczęła wycierać sobie krew cieknącą po skroniach. Wszyscy byli przerażeni, nawet Guzdek, ponieważ mimo iż miała roztrzaskaną głowę, nadal wstawała… Nie mogła umrzeć. Właśnie to dziecko dawało jej życie, siłę. Oprawca zaczął strzelać w brzuch i to dopiero ją zabiło. Egzekucja została zakończona.Zamordowano 93 osoby. Wiele z nich dawało jeszcze oznaki życia, jednak Guzdek stwierdził, iż nie ma sensu ich dobijać, bo i tak nie uciekną. Do pogrzebania ofiar Guzdek zatrudnił strażaków, aby odmierzyli i wykopali dół, wrzucili ciała i przysypali wapnem. Romowie, opuszczając swoje domy, wzięli ze sobą biżuterię, lecz złoto – jak twierdzi Krystyna Gil – zostało zabrane przez Niemców. Zgodnie z rozkazem zalano ciała wapnem, przysypano ziemią, sprawnie ją uklepano i wyrównano na kształt mogiły. „Mogiła podnosiła się i ruszała” – mówiła Krystyna Gil – „słychać było głosy z ziemi”.Guzdek nakazał spalić zabudowania romskie w Szczurowej, a ziemię zorać, tak by wszelki ślad po Romach zaginął.Ludzie przychodzili w to miejsce i odchodzili, i tylko w myśli wyrażali nadzieję, że kiedyś sprawiedliwości stanie się zadość.

Powered by WordPress | Designed by: Free Web Space | Thanks to Highest CD Rates, Boat Insurance and UK Fiverr